case study wycofanego pracownika

Niektórzy mówią o nich, że są leniwi, inni, że zadzierają nosa lub nie mają nic mądrego do powiedzenia. Jedno jest pewne – szefowie rzadko dostrzegają ich potencjał. A szkoda, bo mogliby zyskać prawdziwego asa w zespołowym rękawie. O kim mowa? Wysłuchaj odcinka i poznaj case study wycofanego pracownika. Zapraszam!

„Nikt pani nie zatrudni, jak będzie tak pani mówić. Nikt pani nie będzie słuchał” – powiedziała wykładowczyni na pierwszych zajęciach z praktycznej nauki języka. Byłam wówczas na czwartym roku studiów i po perfekcyjnie zdanym licencjacie nie spodziewałam się usłyszeć takiego zdania.

A jednak profesor nie słyszała moich odpowiedzi, uważała, że mówię za cicho i w mig założyła, że zwyczajnie nie znam odpowiedzi. Przykleiła mi łatkę i przez kilka kolejnych tygodni, kazała mi powtarzać każde zdanie po kilka razy.

Efekt?

Zamknęłam się w sobie i przestałam udzielać odpowiedzi.

Aż do pierwszego kolokwium, które napisałam na 98 procent, podczas gdy większość grupy ledwie dobiła do dwudziestu.

WYCOFANY NIE ZNACZY MNIEJ KOMPETENTNY

wycofany pracownik disc d3

Po tamtej przygodzie wykładowczyni zmieniła swoje nastawienie. Gdy odpowiadałam na jej pytania, przysuwała się, żeby lepiej mnie słyszeć. Wyszła mi naprzeciw, bo dostrzegła, że warto rozwinąć mój potencjał.

Podobna sytuacja spotkała mnie na studiach dziennikarskich podczas zajęć o korespondencji wojennej.

Podstawą zaliczenia była aktywność na zajęciach – plusy za wypowiadanie się na temat książek, które czytaliśmy z tygodnia na tydzień.

Przeczytałam wszystkie lektury, znałam odpowiedź na niemal każde pytanie, ale nie umiałam się przebić w głośnej, przebojowej grupie.

Los chciał, że wykładowczyni zgubiła kartkę z plusami i musiała nam zrobić pisemne kolokwium z lektur. Dostałam z niego 100%.

Dlaczego Ci o tym opowiadam?

A ja chciałam Pani dać trójkę – powiedziała – chyba muszę zrewidować mój system ocen.

To był mój mały sukces. Pamiętam go do dzisiaj.

Ponieważ na swojej ścieżce edukacyjnej, a później zawodowej spotkałam wielu przełożonych, którzy nie wyszli mi naprzeciw. Nie zrewidowali swojego zdania i przykleili mi łatkę tej, która pewnie nie ma nic sensownego do powiedzenia. Dla mnie była to gorzka pigułka i często przykre doświadczenie, ale po latach stwierdzam, że to ich strata – nasze drogi szybko się rozeszły, a mogli zyskać naprawdę lojalnego pracownika.

Bo to, że ktoś się nie odzywa na forum, nie oznacza, że nie ma nic do powiedzenia.

WYCOFANY PRACOWNIK – CZY TO O TOBIE?

lider zespół disc d3

Czuję się, jakbym przynosiła łopatkę i plastikowe wiaderko na plac budowy…



Ta uporczywa myśl przemykała przez moją głowę za każdym razem, gdy próbowałam coś powiedzieć na spotkaniach firmowych.



Bo wszyscy byli tacy:


  • profesjonalni,

  • merytoryczni,

  • pewni siebie,

  • bezpośredni,
  • „biznesowi”.



I ktoś, kto nie ma pancerza z tytanu, pomyśli właśnie w ten sposób jak ja. Mówiąc wprost – z czym do ludzi?

Jak to jest, że niektóre osoby z głową pełną wiedzy, skrupulatne, przygotowane, merytoryczne PRZEGRYWAJĄ z inspirującym ekstrawertykiem, nawet gdy mają większe kompetencje, by:



  • zarządzać danym projektem,

  • poprowadzić szkolenie,
  • zająć się nowym klientem,
  • wdrożyć pracownika?



Ile razy pomyślałaś/pomyślałeś tak o sobie? Ile razy poczułaś/poczułeś, że masz świetny pomysł, ale nikt Cię nie wysłuchał? Ba, nawet nie dostrzegł, że masz coś do powiedzenia, ale zwyczajnie nie jesteś typem osoby, która sama wyrywa się do tablicy?



MASZ WYCOFANEGO PRACOWNIKA? POZNAJ GO LEPIEJ!

poznaj lepiej styl stabilny

Osoby o takim typie osobowości – stabilne, ceniące status quo i poczucie bezpieczeństwa, przygotowane, działające zgodnie na zapleczu – stanowią aż 69% ogółu społeczeństwa i 55% w środowisku zawodowym! (PeopleKeys®)

Tacy pracownicy czy liderzy to złoto. Empatyczni, świetni słuchacze i mediatorzy, cierpliwi i przewidywalni. Doskonali obserwatorzy.



Jest tylko jeden problem – sami Ci o tym nie powiedzą. Nie wyrwą się do odpowiedzi i nie będą chodzić za Tobą, aż ich zauważysz. To od Ciebie zależy, czy dostrzeżesz ich potencjał. Musisz wyjść im naprzeciw, wysłuchać, poświęcić czas 1:1.

Czy jesteś gotów, aby pomóc im rozwinąć skrzydła? Zapewniam Cię, że tylko na tym skorzystasz! Masz takich pracowników w zespole? Daj znać! Pokażę Ci, jak z nimi pracować!

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

INSTAGRAM